Data napisania postu : 2009-12-09 15:39:37
Piotr Drzyzga
Tytułowego bohatera nie trzeba nikomu przedstawiać, natomiast sposób, w jaki autor opisuje dzieje proroka znad Jordanu, niewątpliwie zasługuje na chwilę refleksji.
Otóż u Werstina mamy do czynienia z interesującym zabiegiem, dzięki któremu pisarz nie tylko przybliża nam znaną z Biblii postać i jej historię, ale jednocześnie poszerza naszą wiedzę na temat ówczesnej obyczajowości i zdarzeń historycznych, które w Piśmie Świętym omówione są pobieżnie, lub też nie wspomina się o nich w ogóle.
Niezwykle ciekawe są również wszystkie te fragmenty książki, w których autor sięga po chwyty znane z powieści przygodowych. Z jednej strony otrzymujemy realistyczny opis życia codziennego pasterzy, ale już chwilę później, starający się przyciągnąć naszą uwagę pisarz, raz po raz pakuje Jana Chrzciciela w nie lada tarapaty: święty będzie musiał m. in. stawić czoła atakującemu go lampartowi. -więcej na www.wiara.pl