Lata dziewięćdziesiąte, małe miasteczko w Massachusetts, środowisko polskiej powojennej emigracji – między współczesną Ameryką, z jej stylem życia i fast food w Mc Donaldzie, a tradycją „starego kraju” z dominacją katolicyzmu i gotowaną w domu kapustą. W tym otoczeniu rozgrywa się dramat bohaterki porzuconej przed ołtarzem i dla ołtarza. S. Strempek Shea w swej debiutanckiej powieści z humorem, ciepłem i darem wnikliwej obserwacji odmalowuje przed nami obraz tego egzotycznego, choć przecież bliskiego świata.